Dajmy ludziom godnie wracać do zdrowia

Terapia uzależnieńNasze życie po części kreują środki masowego przekazu. Codziennie przyswajamy nową dawkę wiedzy, która pozwala naszej rasie rozwijać się. Nawet sobie nie zdajemy sprawy jak wiele tematów nas omija, a jak dużo z nich nagłaśnianych jest do bólu. Jest dużo hazardu, a mało żetonów do gry. To czego nie ma w mediach, tzw. białe plamy to na pewno problemy szarego obywatela: wzrost bezrobocia, załamanie systemu ZUS, zastój we wzroście płac. O czym ciekawszym, zepchniętym na margines prestiżowych wydawnictw, czasem napisze ?Super Express? czy ?Fakt?, które jednakowoż traktują Polaków jak niepełnosprawnych umysłowo. Definicje padają jednomyślnie, czarno-biało, przez aklamację. Np. taki palący problem wzrostu narkomanii: narkoman, kto jest, każdy widzi. Śpi na dworcu, wałęsa się po ulicach, straszy strzykawą z AIDS.
Takiego degenerata to już nic nie zbawi, siłą na komendę go brać. A przecież, jak z każdym problemem, wszystko się da rozwiązać. Odpowiednio przeprowadzona terapia uzależnień nie oznacza zabaw z policją i włożenie w kaftan, ale wielomiesięczną walkę o swoją tożsamość. Każdego da się wyleczyć, oczywiście każdego, który zdobędzie się na odwagę. Choremu trzeba wskazywać pogodną stronę życia, a nie przesłaniające wszystko chmury. Marchewką dla kuracjusza jest z pewnością kontakt z innymi uzależnionymi na leczeniu, kiedy to się okazuje, że moja historia nie jest wyjątkowa. Poza tym ośrodki oferują rozwijanie pasji, nawet wyjazdy zagraniczne ze sportami ekstremalnymi. Dajmy uzależnionym żyć.