Egipt – kobieta w Egipcie mniej cierpi niż mężczyzna?

Egipt - rzeźba kobietaAktualnie mamy środek wakacji i wielu z was zastanawia dokąd wybrać się na urlop. Ze względu na niskie ceny wywołane niedawnymi zamieszkami i niestabilną sytuacją polityczną sporo odważniejszych i mniej zamożnych osób wybierze w tym roku Egipt na swoje wakacje, co widać już po okresie lipca na rynku turystycznym. Egipt to niewątpliwie bardzo ciekawy turystycznie region, który warto zobaczyć – orientalna zabudowa, starożytne piramidy, ładne pejzaże, piaszczyste plaże oraz jedna z bogatszych rafa koralowa w Morzu Czerwonym, to tylko nieliczne z czynników przyciągających do Egiptu ogrom turystów. Ale należy wiedzieć, iż Egipt dostarcza również mniej przyjemne niespodzianki. Jedną z nich jest choroba kolokwialnie nazywana zemstą faraona. Choroba ta skutecznie potrafi uprzykrzyć każdemu Europejczykowi urlop w Egipcie.

Źrdóło: http://www.poradniki.zgora.pl/

Stała się ona zmorą wielu ludzi odwiedzających ten rejon Afryki. Z niewiadomych przyczyn częściej atakuje mężczyzn, co nie sugeruje, iż jakaś kobieta może uznać, że jest bezpieczna. Chociaż kobieta jest odrobinę mniej narażona na atak choroby niż facet (tak przynajmniej można przeczytać w serwisie Kobietyn.eu, ale mimo to kobiety także muszą równie mocno uważać, gdyż różnica w zachorowalności kobiet i mężczyzn jest bardzo mała. Choroba ta objawia się wyjątkowo silnymi objawami zatrucia pokarmowego – czyli biegunka, wymioty, gorączka itp. W skrajnych wypadkach bardzo temperatura bywa szczególnie duża nawet do 40 stopni, co również jest niebezpieczne dla zdrowia chorego. Zemsta faraona powodowana jest przez wszechobecne w Egipcie bakterie. Znajdują się one w wodzie po prostu wszędzie, a sam Egipt nie należy do najczystszych krajów więc o bakterie nie trudno. Jak uniknąć zachorowania będąc w Egipcie? Jeżeli w czasie wczasów odwiedzamy Egipt powinniśmy zawsze zachować maksimum higieny. Poza tym nie wolno pić wody z kranu, nie można się jej nawet napić przypadkiem w czasie mycia twarzy. Pijemy tylko wodę z butelki, nawet zęby myjemy wodą butelkową. Egipt to nie Polska, woda tam jest nasycona bakteriami wszelkiej maści, którym rozwojowi sprzyja również tamtejszy gorący klimat. Przebywając w Egipcie jemy tylko smażone lub gotowane potrawy, żadnych surowych warzyw, czy owoców. Picie wysokoprocentowych również może pomóc. Jednak nawet stosownie powyższych wskazówek nie daje nam żadnej gwarancji, że nie dopadnie nas choroba Faraona, ot taki już urok Egiptu… w przypadku lekkich objawów można kupić w tamtejsze aptece lek o nazwie Antinal, nasze leki nie pomagają. Jednak kupując go nie pokazujmy, że boli nas brzuch itp. zapytani – oznajmijmy, iż kupujemy profilaktycznie, bo gdy sprzedawca zauważy, że jest nam potrzebny to zapłacimy za niego 5 razy więcej niż normalnie – ot taki kolejny urok Egiptu. W przypadku ostrych zachorowań należy udać się do lekarza, który z pewnością uraczy nas antybiotykiem.