Plastyk miejski – zatrudnię od zaraz?

Szyldy reklama
Szyldy, reklamy, bannery i inne nośniki reklamowe, to coś, co od blisko dwudziestu lat atakuje każdego z nas przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, gdzie tylko byśmy się nie ruszyli. Z jednej strony powinniśmy oczywiście cieszyć się z tych oznak polskiej przedsiębiorczości, z drugiej jednak wizualny chaos, jaki powodują tego typu nośniki bywa przerażający…
O ile bowiem mało komu przeszkadzają ustawione przy drodze billboardy czy tablice reklamowe -choć i one potrafią czasem na tyle odciągnąć uwagę kierowcy, aby spowodować groźny wypadek -, o tyle architektoniczny galimatias, który króluje w centrach polskich miast potrafi przyprawić o ból głowy każdego, kto choć odrobiną duszy odczuwa w potrzebę ładu i estetyki. Setki szyldów i reklam – każde z innej parafii po prostu szpecą polskie miasta, a starówka, na której krzykliwe reklamy dyskotek przeplatają się ze stylizowanymi na wiekowe szyldami restauracji to już po prostu koszmar. Być może zatem warto zastanowić się nad ustanowieniem w polskich miastach funkcji plastyka miejskiego, bez zgody którego nie można by – przynajmniej w zabytkowych rejonach miasta wieszać żadnego rodzaju reklam. Rozwiązanie takie z pewnością pozwoliłoby zyskać na urodzie wielu zadbanym, lecz pogrążonym w wizualnym chaosie miejscom w naszym kraju. Stanowiska takie od lat są już normą w wielu miastach Europy Zachodniej i z pewnością, co jak co, ale ten wzór wart jest powielenia. Wszystkim tym zaś, którym braknie owych szaleństw wizualnych można przypomnieć, że przecież pozostanie im reklama samochodowa, która dawno wyszła już poza sztywne ramy oznakowania pojazdów typu „pomoc drogowa wrocław” czy „pomoc drogowa poznań”. Samochody stanowiące jeżdżącą reklamę, obwieszone plakatami i konstrukcjami reklamowymi z pewnością na tyle wypełnią ową „lukę” w marketingowym chaosie, abyśmy w pełni docenili jak wiele dobrego wnosi dla mieszkańców miasta stanowisko plastyka (by nie powiedzieć estety) miejskiego. Dzięki temu reklamy moontowane na słupach, stendach, ścianach czy też dachach domów i hal wyglądałyby znacznie lepiej.