Gitara nagrana w domu

Gitara elektrycznaOto jeden ze sposobów nagrywania. Szczerze mówiąc trudniejszy i bardziej wymagający. Zaręczam jednak, że gra jest warta hurtowni świeczek ? nagrywamy swoją gitarę w sposób klasyczny wykorzystując następujący łańcuch: Kowalski-gitara-kabel-wzmacniacz-mikrofon-przedwzmacniacz-komputer.

W takiej sytuacji warto dla uzyskania najlepszego rezultatu zaopatrzyć się w jak najlepszy instrument, będący być może poza zasięgiem naszego portfela. Nie mówię ukraść ? wystarczy pożyczyć od starszego i bardziej zaprawionego w gitarowych bojach kolegi. Tego tematu nie można zaniedbać i liczyć, że jakoś to będzie. Dobry instrument to podstawa brzmienia, czy się to komuś podoba czy nie. Zasadę ?fix-in-the-mix? włóżmy między bajki ? jeśli chcesz mieć porządnie nagraną gitarę, nie zostawiaj niczego na później. Dobry kabel też potrafi uszczypnąć kieszeń, ale jest to relatywnie niewielka inwestycja, która na pewno się opłaci. No i polecam do nagrań krótkie kable, raz że wygoda i funkcjonalność (nagranie nie musi przypominać walki z talerzem spaghetti), dwa ? krótki i dobrej jakości kabel to niewielka bądź żadna degradacja sygnału, który wytwarza gitara elektryczna.

Następne ogniwo ? wzmacniacz. Noooo, tutaj sprawy się komplikują, ponieważ bardzo wiele zależy od osobistych preferencji nagrywającego. Co wzmacniacz to inny dźwięk, a wybór jest w tej chwili naprawdę spory. Zakładam jednak, że rozmawiamy o piecu posiadającym małą moc, chyba że stęskniłeś się za wspomnianym już sąsiadem bądź ? co też jest możliwe ? zęby Ci zbrzydły…

Jeśli masz już nastrojony, najlepszy instrument, jaki mogłeś zdobyć, krótki i dobrej jakości kabel, wzmacniacz dostosowany do Twoich preferencji i na dodatek to wszystko razem brzmi tak dobrze, że sam w to nie wierzysz, to… stajemy przed największym wyzwaniem. Jak sprawić, żeby to, co słyszysz, usłyszeli także inni, jak to zrobić, żeby gitara nagrana na twardym dysku komputera brzmiała jak ta w Twoim pokoju? Ten dylemat tak naprawdę wciąż nie został rozwiązany. Konstruktorzy i wizjonerzy z topowych firm zajmujących się sprzętem Pro-Audio wychodzą z siebie i konstruują naprawdę niesamowite urządzenia, byleby tylko przenieść na taśmę lub dysk to, co słyszy ludzkie ucho. I to w taki sposób, aby nie uległo przekształceniu.

Jeden komentarz

  1. Powrócę tu pewnie nie raz, bowiem czytając takie teksty aż chce się wracać 😉

Komentarze są wyłączone