Każdy korzysta

zima to czas rozrywek: łyżwy, obozy snowboardowe, etcDruga połowa stycznia to okres, kiedy większość polskich uczniów udaje się na bardziej lub mniej zasłużone ferie zimowe. Szkoły, lodowiska i świetlice pustoszeją, a w porannych autobusach i tramwajach robi się jakby mniej tłoczno, wręcz przestrzennie. Ten okres wakacji to czas, kiedy większość miejscowości próbuje do maksimum wykorzystać te dwa tygodnie uczniowskiej swobody. Ich rodzinne miasta, zmieniają tabor komunikacyjny i aby zaoszczędzić na kosztach wysyłają mniejsze autobusy oraz jednowagonowe tramwaje. Równocześnie większe pojazdy oddają na zasłużony przegląd techniczny i ewentualnie kierują na potrzebne im remonty ? czasem nawet tak skomplikowane, jak zgrzewanie doczołowe podwozia, co często jest konieczne podczas ostrych zim. W tym samym czasie, gdy jedne miasta korzystają z nieobecności uczniów, inne starają się jak najwięcej zyskać na ich pojawieniu się. Od brzegów Bałtyku po same Tatry każda turystyczna miejscowość licytuje się z innymi pod względem oferty dla najmłodszych. Jedni oferują obozy snowboardowe, drudzy szkoły przetrwania lub zimowe wyprawy przez puszczę. Tym samym okazuje się, że ? co niespodziewane – turystyka zimowa jest nie tylko ważnym elementem budżetu miejscowości wypoczynkowych, ale również elementem koniecznym dla prawidłowego funkcjonowania dużych aglomeracji.