Historia pewnej dziewczyny

ChłopiWielu z nas całą swoją edukację wykorzystywało opracowania. Jednak niewielu z nas zastanawia się nad skutkami, jakie niesie za sobą ich czytanie. Otóż pewna dziewczyna całą szkołę średnią korzystała z tego typu udogodnień. Dzięki nim przez wiele lat zgarniała dobre oceny, ponieważ jako jedyna mogła z nauczycielem podyskutować na lekcji, ponieważ inni byli na tyle leniwi, że niestety nawet nie chciało im się czytać tego. Skoro same piątki w rubryczce z językiem polskim, to dlaczego, by na maturze miało być inaczej.

Do pracy ustnej wybrała sobie wiele lektur, w tym także i Chłopi Reymonta. Chłopi był to utwór długi, ale też i dokładnie, jak jej się wtedy wydawało opracowany. Niestety jakie było jej wielkie zdziwienie na maturze ustnej, gdy nauczyciele z komisji wypytywali o różne szczegóły, które nie były uwzględnione, ani w Chłopi streszczenie oraz Chłopi streszczenie szczegółowe. Niestety oblała ten egzamin. Ma możliwość zdawania za rok, jednak czy skorzysta z tej możliwości? Czy zdąży wszystko przeczytać? Należy sobie również zadać pytanie ilu młodych Polaków ma  podobne podejście to czytania lektur?

?

Jeden komentarz

  1. ja tam nie mam nic do streszczen lektur, ale zadne, nawet najlepsze nie zastapi wrazen i uczuc przezytych podczas czytania ksiazki. A takie pozycje jak „Chlopi”, „Pan Tadeusz”, „Lalka”, „Przedwiosnie” i wiele innych, szczegolnie wlasnie tych Wielkich pisarzy, to niezapomniane wrazenia z liceum, ktore nie zastapilbym zadnym streszczeniem…

Komentarze są wyłączone