Trudna rozmowa

magazynUmówiła się z Piotrem za miastem. Niedaleko miasta stał opuszczony magazyn. Była to długa na ponad pięćdziesiąt metrów hala z wysokimi, teraz już prawie zupełnie powybijanymi oknami. Sceneria jak z taniego filmu kryminalnego ? pomyślała. Wszędzie dookoła walały się puste butelki i niedopałki papierosów. Cud, że to miejsce już dawno nie poszło z dymem. Widać było wyraźnie, że okoliczna młodzież często urządzała to suto zakrapiane imprezy. Wołała nie rozglądać się za dokładnie w obawie przed tym co jeszcze może skrywać stary magazyn. Wyraźnie czuć tu było odór kociego moczu i stęchlizny. Jednak miejsce było odosobnione, z pewnością nikt nie widział jak wchodziła do hali, miała nadzieję, że nikt jej nie zobaczy, kiedy będzie magazyn opuszczała.  Piotr mógł się czuć tutaj zupełnie anonimowy. To zresztą on wyznaczył to miejsce jako punkt spotkania.

W ogóle był niezwykle tajemniczy, nie wiedziała nawet jak ma na nazwisko. Znalazła jego ogłoszenie w jednej z wychodzących codziennie gazet. ?Detektyw-tanio, dyskretnie, skutecznie?- właśnie kogoś takiego potrzebowała. Przypuszczała, nie- w zasadzie miała pewność, że jej mąż ją zdradza. Potrzebowała jednak na to dowodów. Dlatego też zatrudniła prywatnego detektywa. On to właśnie dzisiaj miał dostarczyć jej obciążające zdjęcia jej męża z jakąś młodą kochanką, najprawdopodobniej jego nową sekretarką.

Jeśli chodzi o wybór najbliższego personelu, jej mąż okazywał się niezwykle wybredny i wymagający. Głównym kryterium był oczywiście wygląd, potem wiek i gdzieś tam na końcu umiejętności.